img_8735

Flor de Cana musiał być, Dwutygodniki motocyklowe cz. 5 bmo

Pojechałem do Granady, zatrzymałem się w hostelu Oasis, akurat gdy wszedłem robili obowiązkowe zadymianie hostelu, tak żeby pozbyć się komarów. Znowu spotkałem się ze znajomymi Argentyńczykami, zatrzymali się w tym samym hostelu. Miasto mi się podoba, ładne kościółki, kolorowe kolonialne domy, czysto. Wybrałem się wieczorem na kolejny wulkan – wulkan Masaya. Tym razem na sam […]