img_8735

Flor de Cana musiał być, Dwutygodniki motocyklowe cz. 5 bmo

Pojechałem do Granady, zatrzymałem się w hostelu Oasis, akurat gdy wszedłem robili obowiązkowe zadymianie hostelu, tak żeby pozbyć się komarów. Znowu spotkałem się ze znajomymi Argentyńczykami, zatrzymali się w tym samym hostelu. Miasto mi się podoba, ładne kościółki, kolorowe kolonialne domy, czysto. Wybrałem się wieczorem na kolejny wulkan – wulkan Masaya. Tym razem na sam […]

14368722_1198130416918535_8163726396422193138_n

A zwycięzcą zostaje… Honduras! Dwutygodniki motocyklowe cz. 4

Postanowiłem że nie wracam motorem do Meksyku – do Guanajuato zbyt daleko – musiałbym jechać bite 7 dni… I potem jakbym zapragnął znowu pojechać do Ameryki Środkowej to musiałbym jeszcze raz przejechać tę samą drogę. Jadę zatem na południe przez Honduras do Nikaragui a potem do Kostaryki. Polecę do Meksyku samolotem. Obawiałem się Hondurasu – […]